Jeszcze troche o zawodnikach. Środkowi Martin Lebl i Michal Rak to najwyższa klasa światowa. Nie umniejszajac nic naszym środkowym (zreszta bardzo dobrym), z takim środkiem jakim dysponują Czesi juz od kilku lat bylibysmy suwerenami w Europie. Nie żartuje. Aby jeszcze dogłębniej zobrazowac siłe środka bloku Czechów można dodać, że srodkowy Sisleya Treviso Jiri Kral w ogole nie dostał się do 18 na japoński mundial. A jeżeli siatkarski Bóg istnieje to Czesi nigdy nic nie wygraja, bo nie będzie mogl patrzać jak ich wystawiacz marnuje potencjał jaki posiadaja na siatce. Nie ma zmiłuj. Już nawet nie chodzi o to, że pomijanie środkowych to straszne uproszczenie gry, ktore pozwala blokowi rywali bardzo łatwo czytać ich akcje. Atakujacy Jan Stokr to lider zespołu jeśli chodzi o skrzydła, u niego warto zwrócic uwage na zagrywke bo potafi seryjnie punktowac. Przyjmujący Petr Platenik i leworęczny Ondrej Hudecek tez nie osłabiaja siły drużyny, a w odwodzie pozostaje jeszcze Marek Novotny czy znany z polskich parkietów Jiri Popelka. Jedynie rozgrywający troche odstaja od pozimu i jak napisałem wyżej nie potafia wykorzystać potencjału kolegów. Pierwszym powinien zostac Lukas Tichacek i jestem nawet skłonny powiedzieć, że jezeli bedzie realizował konsekwentnie dobra taktyke to nawet Czesi moga sporo namieszać.
Nasi sąsiedzi jak najbardziej zasługuja na miano "czarnego konia", ale nie sądze by ktokolwiek ich lekceważył. Osobiscie nie widze ich się w stefie medalowej, gdyz sa w tej trudniejszej częsci drabinki. Według mnie czarnym koniem turnieju bedzie kto inny. Możecie się domyślać
Równiez pozdrawiam i mysle, że z kazdym dniem do mistrzostw powinno być coraz ciekawiej.



