Siatkówka

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 07 lis 2006, 20:19

Czesi. Zespoł dziwny, ale to bardzo dziwny. Maja bardzo solidny, wyrównany skład, a środek bloku i atakujacego z najwyższej półki. Ich reprezentanci stanowia trzon drużyn w najsilniejszych ligach Europy, mimo to nie potrafia osiagnac nic wielkiego. Wydaje mi się, że przyczyn tej sytuacji jest kilka. Słyszałem, że tamtejsze gwiazdy niezbyt poważnie traktuja kadre narodowa, a w związku panuje tzw. kolesiostwo, sport ten u naszych południowych sąsiadów nie wzbudza prawie żadnego zainteresowania kibiców. Ja dołożyłbym jeszcze przeciętnych rozgrywających(do tego wróce w dalszej czesci postu), mentalnośc i słabych szkoleniowców. Co ciekawe selekcjonerem Czechów był kiedyś sam Julio Velasco lecz o ile pamiętam zbyt szybko z niego zrezygnowano. IMO dobrze dla nas, bo pewnie przybył by nam kolejny konkurent w Europie. A propo trenerów wróce do ubiegłorocznych ME gdzie przed ta impreza w towarzyskich w meczach w Spale Czesi zlali nas dwa razy dośc swobodnie. Po czym na imprezie głównej zajeli ostatnie miejsce w swojej grupie. Jeszcze niedawno trenerem pepików był Igor Prielozny i nie potrafił wprowadzic ich nawet do ME. Własnie z powodu siatkarskiej czeskiej myśli szkoleniowej nie obawiam się Czechów, a sama drabinka skonstruowana jest tak, że możemy się spotkac z nimi w spotkaniach 1-4, 5-8. W tej pierwszej fazie bym sobie ich wrecz wymarzył.

Jeszcze troche o zawodnikach. Środkowi Martin Lebl i Michal Rak to najwyższa klasa światowa. Nie umniejszajac nic naszym środkowym (zreszta bardzo dobrym), z takim środkiem jakim dysponują Czesi juz od kilku lat bylibysmy suwerenami w Europie. Nie żartuje. Aby jeszcze dogłębniej zobrazowac siłe środka bloku Czechów można dodać, że srodkowy Sisleya Treviso Jiri Kral w ogole nie dostał się do 18 na japoński mundial. A jeżeli siatkarski Bóg istnieje to Czesi nigdy nic nie wygraja, bo nie będzie mogl patrzać jak ich wystawiacz marnuje potencjał jaki posiadaja na siatce. Nie ma zmiłuj. Już nawet nie chodzi o to, że pomijanie środkowych to straszne uproszczenie gry, ktore pozwala blokowi rywali bardzo łatwo czytać ich akcje. Atakujacy Jan Stokr to lider zespołu jeśli chodzi o skrzydła, u niego warto zwrócic uwage na zagrywke bo potafi seryjnie punktowac. Przyjmujący Petr Platenik i leworęczny Ondrej Hudecek tez nie osłabiaja siły drużyny, a w odwodzie pozostaje jeszcze Marek Novotny czy znany z polskich parkietów Jiri Popelka. Jedynie rozgrywający troche odstaja od pozimu i jak napisałem wyżej nie potafia wykorzystać potencjału kolegów. Pierwszym powinien zostac Lukas Tichacek i jestem nawet skłonny powiedzieć, że jezeli bedzie realizował konsekwentnie dobra taktyke to nawet Czesi moga sporo namieszać.

Nasi sąsiedzi jak najbardziej zasługuja na miano "czarnego konia", ale nie sądze by ktokolwiek ich lekceważył. Osobiscie nie widze ich się w stefie medalowej, gdyz sa w tej trudniejszej częsci drabinki. Według mnie czarnym koniem turnieju bedzie kto inny. Możecie się domyślać :). Zgadliście? Dodam, że przy wyborze druzyny, która "namiesza" kierowałem się tylko tym co mi podpowiada rozum.

Równiez pozdrawiam i mysle, że z kazdym dniem do mistrzostw powinno być coraz ciekawiej.

Wróć do „Inne sporty”