Zapamietajcie tego zawodnika.
Najmłodszy w historii NBA, numer 10 draftu 2005. Młodszego juz nie bedzie dzieki nowemu regulaminowi naboru. Ten sezon gra z koniecznosci. Kontuzje wyelminowały Mihma i Browna. Gra na pozycji centra niekiedy z skrzydłowego. Zeszły sezon to ogony, wiec nie pokazywał za duzo, ale były przebłyski. Ten zaczał sie znakomicie i jest kluczowa postacia na dzien dzisiejszy Jeziorowców. Punktuje, zbiera do tego mało fauli i strat. Moze wreszcie sie doczekam kogos godnego Shaqa pod tablicami.
Wczoraj dał popis w Los Angeles, min. dzieki jego grze LAL wygrali z ekipa Garnetta 95-88. Swoje dołozyli Bryant, Lamar, Parker, Walton i Radmanovic. Ogolnie coraz lepiej to wyglada i mam ogromna nadzieje, ze ten pomysł Phill'owi wyjdzie znakomicie. Poczatek jest wyśmienity. Jeszcze gdyby pozbyto sie blastu w osobie Aarona McKie, to zostałaby bardzo młoda ekipa...
Narazie Jastrzebie, Szerszenie i Utah nadaja ton NBA, kto by sie spodziewał. Szczegolnie mnie zaskakuja Hawks, bo po Szerszeniach sie spodziewałem takiej gry. W zeszłym sezonie skazani na porazke w Southwes z Spurs, Mavericks, Memphis i Huston, teraz to oni przewodza..



