Najpierw do bialej goraczki wpedzila mnie Mallorca, zas na koniec do palpitacji serca doprowadzil mnie mecz Orlando - Seattle 88 - 87
Poczatek 4 kwarty jak i poczatek tego meczu nalezal do Orlando
Na moje szczescie w koncowych sec trafil Turgoklu
czeher pisze:Treviso - Ulker 1
Mallorca - Bilbao (aw) 1
Orlando - Seattle 1
Gdyby to nie weszlo byloby naprawde krucho
Nie ma to jak Happy End



