Ponoć to był pomysł samej Szarapowej, troche dziwny zresztą...
Co do meczu to było pare zagrań naprawde pięknych, np. obrona Clijsters szpagatem
Rosjanka kontrolowała cały mecz choć na pocztku drugiego seta to ona miała wieksze problemy by wygrać swoje podanie.
Belgijce chyba brakuje troche ogrania po kontuzji, ale pewnie powoli jej forma będzie wzrastać.



