Bardziej mnie martwi to, że po raz kolejny zostaliśmy dość dziwnie potraktowani przez arbitra. Nie dość, że Andy Johnson był faulowany w polu karnym, a sędzia nie raczył podyktować jedenastki to jeszcze w 20 minucie spotkania wyrzuca z boiska jednego z naszych piłkarzy. Za co? Ponoć McFadden (bo o nim mowa) miał powiedzieć do wspaniałego sędziego Polla, że jest oszustem. Oczywiście McFadden temu zaprzecza i zainteresowanych odsyłam do newsa na stronie głównej www.pilka.pl
Aha, jakby co zapodaje Wam mały skrócik z tego spotkania
Cheers!



