No i Faddy oczywiście za darmo nie wyleciał, ale szczerze mówiąc znacznie bliżej jest mi do jego wersji wydarzeń. Znam tego piłkarza (niestety nie osobiście) od dłuższego czasu i po prostu wątpie, żeby teraz tak bezczelnie kłamał. Po prostu w to nie wierze. A podczas meczu gdy Faddy rzucił 'shit' w stronę sędziego to mogło mu się coś pomylić w tym ryku kibiców i być może usłyszał 'cheat'. Ale Poll już nie takie błędy popełniał, więc dlatego ja wierze McFaddenowi
Ps: "Everton miał okazje - mógł je wykorzystać" - zupełnie to samo można przecież powiedzieć o Arsenalu w wcześniejszych meczach



