W sumie każdemu z kandydatów byłoby ciężko odbudować Real w jeden rok, a takiego zadania podejmował się każdy biorący udział w wyborach.
Jeżeli chodzi o wypowiedzi , to sądzę, że większość z kandydatów nie pieprzyłaby takich głupot jak obecny prezydent
Otóż to. Z ciągłych zmian nic dobrego nie wyniknie, a my możemy tylko gdybać, kto byłby lepszym prezydentem. Wygrał ten, którego "mięsko" wydawało się być lepszym, narobił nim smaku, można powiedzieć, że wrzucił do miski niczym psu, a gdy ten pies się na mięso rzucił to okazało się, że jest ono nie swieże, a nawet, ze go nie ma w misceale jak już wybrano (?) Calderona to niech tak zostanie i niech zrealizuje to co zaczął.



