Tak, ale śmiem watpić by np. Rosjanie traktowali nas poważnie w walce o medale. Przecież do tej pory w duzych imprezach zawsze z nimi przegrywliśmy. To lezy gdzieś u nich świadomości. Czas to zmienić, ba jestem przekonany, że to zmienimy. W kadrze Rosjan nie ma Baranowa więc Gacek może spać spokojne. Dlatego mimo wszystko uważam nasza reprezentacja jako "Czarnego konia". Także ze wzgledów psychologicznych lepiej nie należec do faworytów.bellus pisze:Jednak jak jak zauważyłeś Babel - Czesi to możę być czarny koń, ale ich nikt nie lekceważy. Podobnie jest z nami, nie mówie już o Kubie.
Kuby nie brał bym pod uwage w kategoriach medalowych, może jakas sensacja w pojedynczym meczu. Pokazali, że są druzyną o tyle niebezpieczna, co niedoświadczona i niezorganizowana. A ich obecnie największa gwiazda Poey chyba na MŚ nie zagra. Ponoć z jakich tajemniczych względów. Juantorena sam nie udzwignie ataku.
Poza Argentyna i Wenezuela brakuje im ogrania z najlepszymi, a siła ich ataku jest mniejsza od czołówki światowej. Wg mnie trójke medalowa utworzona zostanie z tych drużyn: Serbia, Rosja, Brazylia, Włochy, Polska i na upartego Francja (bo osłabieni są znacznie), może USA (jak Stanley się obudzi). Choc Polaków traktuje raczej jako czarnego konia.bellus pisze:prawidziwym czarnym koniem to by mogli się okazać Chińczycy, Venezuelczycy, Argentyńczycy, Kanadyjczycy



