NBA...

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 12 lis 2006, 13:42

Yukasz pisze:PS Cleveland - Boston 19:37 a było 0:11
CLEVELAND CAVALIERS - BOSTON CELTICS 94:93 (10:25, 24:23, 26:28, 34:17)

:rotfl4: Udało im się wygrać mecz :!: :shock: Jeszcze w trzeciej kwarcie Celtowie prowadzili różnicą ok 20 pkt :!: LeBron wygrał im mecz i rzucił 38 pkt a reszta... lepiej nie mówić, zagrali katastrofalnie. Cavs to James i długo, długo nic. Jak pozostali zawodnicy nie wezmą się za siebie to daleko nie zajadą w tym sezonie, jednak jestem przekonany że tak się nie stanie i wszystko jakoś się ułoży w dalszej części sezonu :wink: Drugim strzelcem Cavs był niejaki Sasha Pavlovic i rzucił aż 14 oczek, reszta drużyny nie przekroczyła nawet magicznego progu 10 pkt :!:

LeBron MVP :?: :>


CHICAGO BULLS - INDIANA PACERS 89:80 (24:25, 19:23, 16:18, 30:14)

Tu jak w meczu Cavs - Celtics zadecydowała IV kwarta. Pacers prowadzili przez większą część meczu i dopiero w II kwarcie Bykom udało się zmniejszyć straty. Bardzo nierówną formę ma w tym sezonie prezentuje Ben Gordon z Chicago - (dpowiednio procent rzutów za dwa i zdobyte punkty, mecz po meczu) 14.3, 6; 62.5, 24; 28.6, 5; 72.2 37; 11.1, 2; 12.5, 3 :!: Inny gracz z pierwszej piątki Chicago - Ben Wallace tez zawodzi. Co prawda daje swojej drużynie dużą liczbę zbiórek (jednak jest ich co najmniej o jedną mniej niż w poprzednich latach) ale w Chicago w przeciwieństwie do Detroit nie ma tylu dobrych graczy w ataku i jeśli już Big Ben rzuca to mógłby to robić z wysoką skutecznością a dziś zaledwie 4/11 za dwa. W poprzednich meczach było z tym różnie ale mógłby wspomóc swoich kolegów w ataku bardziej niż dotychczas mimo ze nie jest jakimś wielkim strzelcem. Najwięcej pkt wsród Bulls rzucił mózg zespołu Kirk Hinrich 23, którego dzielnie wspierał Luol Deng - 21 pkt.
Berik pisze:Co mnie zadziwia w tym sezonie to slabe Detroit.Znowu dostali i to ze sredniakami - Warriors.Zaden zawodnik "Tlokow" nie zagral na swoim normalnym poziomie...no i tez widac, ze MOhammed Bena nie zastapi.
Po sparingach wydawało się co innego ale sparingi to nie liga, zas liga to nie play-off. A dziś Detroit dostało lanie od Golden State 79:111 :!: :shock: Nie wiem co się dzieje z tą drużyną ale większość zawodników jak do tej pory zawodzi, nie gra tez Hamilton, a następca Big Bena - Mohammed pzrebywał dziś 12 min na parkiecie i miał aż 1 zbiórkę (słownie - jedną). chocaiż jak tak popatrzeć na jego statystyki w karierze to w porównaniu do poprzednich lat radzi sobie całkiem nieźle, jednak nigdy nie będzie w stanie zastąpić Bena Wallace'a.

Dziś wygrało tez Phoenix z Memphis 96:87 a najlepszym graczem meczu był borykający się ostatnio z kontuzjami a od trzech meczów grający w pierwszej piątce na sporym kredycie zaufania - Amare Stoudemire który rzucił dziś 25 pkt i miał 14 zbiórek. Można jeszcze powiedzieć że jak ostatnio zawiodła skuteczność MVP poprzedniego sezonu czyli Steve'a Nash'a.

Wróć do „Inne sporty”