Cruz mordo ty moja
Edit: A tak na poważnie to trzeba przyznać iż szczęście dopisywało Interowi. Mecz ogólnie zasłużenie wygrany lecz nic nie stało na przeszkodzie aby go przegrać. Ładna bramka Ibrahimovica to chyba jedya rzecz która pozostanie w pamięci po tym spotkaniu. Przy golu Budana wyraźnie spóznił się Materazzi (:?:), a szkoda bo nie była to żadna groźna sytuacja i można było temu zapobiec. Zlatan potrafi tak ładnie załadować bramke z 20 metrów a schrzanić piłke na 5 metrze
Po meczu nasuwa się wniosek iż Figo już nie ma sił na 90 minut gry
Kartka Ibrahimovica bardzo komplikuje sprawe Manciniemu w ataku, Recoba odpoczywa jak to zwykle bywa, Adriano niedawno skończył odpoczywać i nie sądze aby Roberto wpuscił go od początku a pole karne jest za małe dla Crespo i Cruza jednocześnie



