A Armenia - dla nich każdy pkt z obojętnie jakim rywalem jest czymś wielkim. Pamiętamy jak za Engela walczyli do upadłego [czyt. do czerwieni
potrafia zagrać antyfutbol jak mało kto - i wyjść obronna ręką [czyt. remis] z meczu z przeciwnikiem silniejszym od siebie.
w dodatku ten kurs



