Na początek trochę spekulacji odnośnie Mistrza Polski.
Boya - 15 bramek w 112 meczach wygląda niezbyt imponująco. Ale z drugiej strony 112 spotkań na koncie mając 22 lata - chłopak chyba często wchodził z ławki. Do tego dochodzą plotki o w miarę doświadczonym napastniku z Brazylii. Oczywiście pojawia się sprawa Matusiaka. Należy się też spodziewać kolejnych testów i sprawdzianów dla potencjalnych wzmocnień. A wracając do njusa o zawodniku z Kamerunu widać, że Legia dalej stara się najpierw wypożyczać zawodników, ew gdy się sprawdzą - wykupywać ich (Roger, Edson, Elton).legia.com.pl pisze: "Kończy się runda jesienna rozgrywek Orange Ekstraklasy, a działacze Legii nie próżnują i przyglądają się piłkarzom, którzy mogą zimą wzmocnić ekipę mistrzów Polski. Według serbskich mediów w ten weekend w Belgradzie przy okazji meczu Partizana z Vozdovacem gościła delegacja warszawskiego klubu, która miała oglądać w akcji dwóch napastników serbskiej drużyny - Pierre'a Boyę i Ljubiszę Vuklelję, oraz ewentualnie rozmawiać na temat ich pozyskania.
Boya to 4-krotny reprezentant Kamerunu. Ma 22 lata, mierzy 184 cm i waży 83 kg, a według oficjalnej strony Partizana w 112 meczach dla tego klubu zdobył 15 bramek. W sobotę nie zmieścił się nawet w kadrze meczowej - to zresztą w zasadzie piłkarz rezerw Partizana. W bieżącym sezonie, który jest dla Partizana fatalny (po 13 kolejkach czwarte miejsce, z 9 punktami straty do prowadzącej Crvenej Zvezdy), Kameruńczyk tylko raz znalazł się w kadrze na mecz ligowy, przy czym i tak nie zagrał ani minuty.
Vuklelja natomiast (spędził w sobotę na boisku 45 minut) ma 23 lata, mierzy 181 cm i waży 78 kg. Jego byłoby znacznie trudniej "wyciągnąć" z Belgradu - były reprezentant serbskiej młodzieżówki trenera Dragomira Okuki do Partizana przeszedł z Vojvodiny Nowy Sad w czerwcu tego roku i podpisał 4-letni kontrakt. Serb częściej od Boji pojawia się w meczach ligowych - w bieżącym sezonie 4 razy, lecz bez efektów bramkowych. Nic więc dziwnego, że pytany o ewentualne odejście obu piłkarzy sekretarz generalny Partizana Żarko Zecević kwestię Vukelji zbył śmiechem; o Boji powiedział natomiast: - Legia chciałaby go wypożyczyć, my zaś możemy go co najwyżej sprzedać.
Przypomnijmy, że pół roku temu Legia sprowadziła z Partizana rezerwowego prawoskrzydłowego Miroslava Radovicia, uznawanego obecnie za najlepszego na tej pozycji piłkarza naszej ligi. Z kolei rok temu Legia była blisko pozyskania czołowego napastnika belgradzkiego klubu, Srdjana Radonjicia, który wtedy okazał się jednak dla warszawian za drogi. Dziś Radonjić znalazł się na celowniku niemieckiego pracodawcy legijnego dezertera, Moussy Ouattary - FC Kaiserslautern."
Kto odejdzie? Mówi się o Fabiańskim. W prasie pojawiają się plotki o francuski zainteresowaniu Bronowickim, Choto. Legia pewnie nie będzie robić problemów gdy ktoś zgłosi się po Surmę (klub chce dać zarobić najbardziej wiekowym zawodnikom). Pomimo powrotu do kadry pierwszego zespołu raczej przesądzone jest odejście Włodarczyka (w ramach rozliczeń za Matusiaka?). Odejdzie Hugo (pewnie powrót do Portugalii), prawdopodobnie Edson. Obstawiam także, iż już w zimie klub zrezygnuje z Eltona (może także Balde, po ostatnim przedłużającym się powrocie z Afryki). Z mniej istotnych zawodników zanosi się na ponowne wypożyczenie Korzyma - Socha znów zaprasza go do Wodzisławia Śląskiego.
Wisła Kraków. Ciężka sprawa - Wiadomo, że wszystkie decyzje zależą od kaprysu Cupiała. Z jednej strony pojawiają się pewne spekulacje, a z drugiej wypowiedź Nawałki, że nie będą robić drogich zakupów i znów skupią się na transferach bezgotówkowych. No ale spójrzmy na kilka plotek.
Pierwsza i podstawowa - czy zostanie Okuka. Ponoć miał obiecane pozostanie do końca sezonu, ale nie wiadomo co się zrodzi w głowie Nadprezesa i podpowiadacza Kapki. Swoją drogą zwolnienie trenera po 2 miesiącach, nie dając mu szans na przepracowanie okresu przygotowawczego mogłoby zrobić złą reklamę w środowisku trenerskim. Jeżeli jednak Okuka zostałby zmieniony to na kogo? Kibice wołają - Petrescu wróć! Ale to nie wchodzi w grę - Petrescu jest w bogatym klubie rumuńskim. Poza tym takie potraktowanie Rumuna byłoby typowym "przeczołganiem" trenera, a ambicja Petrescu na to nie pozwala.
Pozostanie Okuki oznaczać będzie rozstanie kilku zawodników z klubem. Radovanović, Penksa, Chiacu? Stolarczyk? Trudno powiedzieć - musi się znaleźć jeszcze ktoś kto będzie ich chciał kupić.
Zakupy - ostatnio głośno o Grzelaku z Widzewa. Problem z tym, że Legii krzyknięto za niego niezłą sumkę. Jeden z działaczy Widzewa - "skoro za takiego Radovicia dano 800 tys ojro to Grzelak jest warty na pewno więcej" (!). Zatem kolejna zagadka - cena Grzelaka spadła, Cupiał postanowił zainwestować w Bartka, czy może pieniądze znajdą się po odejściu jakiegoś zawodnika (ale kogo Wisła może sprzedać teraz za ponad 1 mln ojro - Brożka?)?. Pojawiają się plotki o kolejnych zawodnikach z Peru. I choć wśród nich jest jakiś reprezentant tego kraju to bardzo przepraszam ale nazwisk nie pamiętam. Ale pamiętam, że była mowa o 4 zawodnikach. Trudno się rozwodzić więcej na ten temat, bo w pewnym momencie okazało się, że media z Ameryki Płd (skąd pochodzi ta informacja) mylą przedstawicieli krakowskiego klubu z Lechem Poznań.
O Matusiaku będzie niżej. Wisła pewnie chciałaby także Gargułe, ale ten raczej zostanie w Bełchatowie do końca sezonu.
Ostatnimi dniami pojawiają się doniesienia o kolejnych zakusach Arki Gdynia. Był Seweryn z Górnika, teraz pojawiło się nazwisko najlepszego obecnie strzelec OE - Chmiesta.
W Bełchatowie trwa walka o pozostanie zawodników, którzy nadają ton grze lidera OE. O ile o Ujka, który ostatnio jest w znakomitej formie kolejka kupców się nie ustawia, o tyle duet Matusiak-Garguła można sprzedać w każdej chwili, w pakiecie lub osobno, za granicę lub do Polski. Podobno kierownictwo Klubu obiecało Lenczykowi, że na razie nie sprzeda obydwu zawodników. I bliżej opuszczenia zespołu jest Radosław Matusiak. Są poważne oferty z Legii i Europu Wschodniej (a dokładnie Rosji). Matusiak podkreśla, że najchętniej wyjechałby zagranicę. Kierunek wschodni raczej odpada, choć to może się zmienić gdy zobaczy warunki kontraktu indywidualnego. W Polsce w grę wchodzi tylko pozostanie w Bocie albo odejście do Legii, której zainteresowanie (Matusiak - "natarczywe, ale w dobrym tego słowa znaczeniu") sam zawodnik bardzo sobie chwali.
Kto przyjdzie. Pewnie dużo zależy od tego kto odejdzie. W ramach zapłaty za Matusiaka Legia chętnie oddałaby Włodarczyka (Lenczyk ceni sobie tego zawodnika). Zresztą brak zawieszonego Ujka pokazał jak bardzo Bełchatowowi brakuje alternatywy dla podstawowych napastników. Po Lenczyku nie należy spodziewać się spektakularnych transferów. Dlatego w prasie pojawiają się nazwiska typu Kamil Witkowski (bodajże w przeszłości zawodnik rezerw krakowskiej Wisły, a obecnie gra w Górniku Polkowice).
W Łksie nastanie niedługo czas testowania. Klub będzie sprawdzał zawodników zagranicznych, jak Argentyńczyk Noga. Poza tym testowani będą zawodnicy z niższych lig (Cieszyński z IV-ligowego Płomienia Jerzmanowice). Ale klub będzie się skupiał na utrzymaniu dotychczasowej kadry. W drużynie panuje nieciekawa atmosfera. Mówi się o odejściu Hajty, Kłusa (ten do Cracovii?), Niżnika.
W Lechu Poznań mocarstwowe plany są już od dawna. Dlatego raczej nie zabraknie pieniędzy na transfery. Wszyscy w klubie mówią, że najważniejsze jest wzmocnienie obrony. Kierunek transferów - Ameryka Płd i Środkowa. Po udanym transferze Henrego Quinterosa w klubie spodziewani są kolejni zawodnicy z Ameryki, ale z nie z tych najsilniejszych piłkarsko krajów. Pracownicy kluby latają, oglądają, wyszukują. Z Polskich zawodników Smuda pewnie widziałby kogoś z Zagłębia, w którym niedawno pracował. Ale Tam z kolei Michniewicz planuje budowanie jeszcze silniejszej drużyny i z sukcesami namawia zawodników do pozostania w klubie (Łobodziński przedłużył kontrakt). Na testach w Lechu był (jest?) 22-letni Bośniak Zoran Supić, który jest oczywiście nominalnym obrońcą. Z klubu odejdzie prawdopodobnie bramkarz Cieżniak. Smuda szuka także wzmocnienia na tej pozycji.
Zagłębie Lublin - tu roi się od nazwisk przyszłych wzmocnień. Od młodych zawodników z szerokiej kadry Tottenhamu, przez Grzelaka i Ślusarskiego grających obecnie w Portugalii, wspomnianego już w kontekście przejścia do Bełchatowa Witkowskiego, po Kolendowicza z Łksu. Wiadomo, ze w tym klubie mają bardzo bogatego sponsora i pieniądze na transfery na pewno się znajdą. Pojawiają się także informacje o zainteresowaniu Bartlomiejem Chwalibogowskim, Michałem Golińskim, Pedro Andersonie (ten z Pogoni), Mirosławie Szymkowiaku (ale ten łączony jest także z Widzewem), Sosinie.
Korona Kielce też już testuje zawodników. Dotychczas byli to m. in. ukraiński środkowy pomocnik z Karpat Lwów, a także Dawid Florian z Sandecji Nowy Sącz, oraz młody bramkarz z Polski, którego personaliów nie poznaliśmy. Mają przyjechać kolejni, w tym także Egipcjanin.
To na razie tyle. Przepraszam za chaotyczny styl - często dopisywałem co akurat mi się przypomniało



