Polska - Transfery i plotki transferowe (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 14 lis 2006, 13:37

deltinho pisze:Pojawiają się plotki o kolejnych zawodnikach z Peru. I choć wśród nich jest jakiś reprezentant tego kraju to bardzo przepraszam ale nazwisk nie pamiętam.
Ja też nie pamiętam, bo schemat takich transferów wygląda następująco; menadżer wysyła listę zawodników klubowi, puszcza informację do mediów, które piszą o zainteresowaniu klubu.

W kwestii Wisły, to jak zwykle im bliżej do okna, tym nadzieje mniejsze. Podstawową kwestią powinien być transfer trenera. Po raz kolejny w przerwie zimowej. I średnio mnie interesuje, że nie dane było mu przepracować okresu przygotowawczego. Wisła wróciła do czasów Engela, czyli dzięki Okuce straciła prawie cały rok. Drużyna nie mając liderów, snajperów i pomysłu na grę musi biegać - to starał się wpoić Petrescu i to działało. Okuka przyszedł, by do drużyny z b. dobrą defensywą dodać jakąś taktykę, nauczyć ich strzelać. W zamian za to wykreślił konieczną ambicję i wolę walki, Wisła nie gra pressingiem, bo jak powiedział trener "pressing jest męczący" :lol2:. I dzięki temu jak za Petrescu brakowało napastnika, to teraz brakuje napastnika, pomocnika, obrońcy i trenera. Kompletna degradacja zespołu w 2 miesiące. To nie są tylko 2 miesiące, ale 2 miesiące poświęcone na destrukcję zespołu. Wypadałoby to przerwać (chociaż Drago mając poparcie Zdzisława Kapki dotrwa do końca kontraktu).

Okuka zrobił naprawdę dużo przez ten czas. Podziękujmy mu za to. Najlepiej wypowiedzeniem po meczu z ŁKSem. Co prawda jedyną zmianą w składzie zostało przywrócenie Cantoro do składu, ale lista cech Wisły wróciła do starego poziomu; przedpetrescowego. Tumiwisizm ( po co nam fizjolog?), minimalizm (po co nam pressing, my gramy piłku przecież), asekuranctwo (radość po remisach; na Legii, w Grodzisku), czy wręcz trzesienie gaciami (Blackburn, cofnięcie się kompletne - oczywiście bez pressingu, większość piłkarzy zwyczajnie się przyglądała co robią Anglicy), granie pod publiczkę (przywrócenie Cantoro), obłuda (czemu Penksa i Radovanovic mają płacić za błędy trenera?), wygodnictwo ( drużyna zwolniła Petrescu, bo za dużo wysiłku od niej wymagał, to Okuka dla kupienia sobie spokoju obniżył obciążenia), kolesiostwo (dziękujemy za Svitlicę, czekamy na więcej).

Okuka dostał dobrze poukładaną drużynę, ale nie grającą skutecznie. Rozwalił ją bardzo szybko. Ponad trzy lata Wisła kryła strefowo, przed przyjściem pomysłowego Dragomira miała wręcz najlepsza obronę w kraju. Teraz kryje indywidualnie. Za Petrescu Wisła walczyła z rozprężeniem poengelowym przy stałych fragmentach gry. Przestała tracić, zaczęła zdobywać. Teraz znowu traci.

Na koniec chciałbym wyrazić podziw, dla ludzi, którzy wygraną w Grecji z Iraklisem bez obciachu przypisali Okuce, a obecną formę przypisali Petrescu, czy zaczęli mówić, że jednak coś jest nie tak z materiałem piłkarskim.

Zawsze jestem za daniem szansy i czasu trenerowi. Inaczej było jednak w przypadku Engela i obecnie Okuki. Jak mówiłem, czas zweryfikuje, czy Petrescu zasłużył na takie traktowanie i widać, że zrobienie z niego wykreowanie go na najgorszego trenera poprawiło pewnie paru legionistom i dziennikarzom samopoczucia, ale Wiśle przyniosło same szkody.

Oczywiście wiadomo co załatwiłoby problemy Wisły. Podbicie i przejęcie Belchatowa :lol:. Chodzi kontretnie o trio Lenczyk, Matusiak, Garguła. Ale przecież wiadomo, że szanse to 0,1%. Lenczyk, krakowianin, na pewno zrobił na wielu wrażenie, kiedy z kamienną twarzą obserwował jak jego obecny zespół przerywa passę 73 meczów bez porażki Wisły. O pozostałej dwójce, że taki napastnik i taki playmaker sa Wislę konieczni, nie trzeba mówić.

W każdym razie wracając do ad remu, to czekałem na następne okno transferowe, kiedy zarząd pozbędzie się Dawidowskiego, Kuźby, Paszulewicza, Kłosa itp, którzy ciągną ponad 700 tys. euro rocznie, co dałoby jakies pole manewru. Ale po co sprowadzać jakieś tanie zamienniki? Nie wierzę by obecni ludzie sprowadzili wartościowe wzmocnienia, liderów od zaraz z zagranicy. Bo z Polski na Grzelaków, Gargułów, Iwańskich, Matusiaków Wisły nie stać. Raczej.

Przy okazji deltinho dzięki za ruszenie tematu, wrócę jeszcze do niego ;).

Wróć do „Polska”