Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 15 lis 2006, 20:30

http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65050,3734045.html

No cóż - Kapka trzyma się mocno. Ciekawe jakie ma haki na Cupiała?
Ale Białoński już to wszystko pisał; naprawdę nihil novi. Przy kazdym kryzysie będzie wyciagał te same "rewelacje" o Kapce i pisał o beznadziejnej atmosferze (przed sezonem drużyna rzekomo smęciła się komicznie, że Petrescu będzie faworyzował rodaka Dolhę kosztem Pawełka :)) :lol:?
A to już napinka rodem z forum internetowego :lol::
Petrescu współpracował z kiepskiej próby fachowcem Michelem Bonem, ale miał fizjologa.
Z aktualności. Okuka broni się stylowo niezwykle.
Okuka pisze:Wisła jest zespołem, który sam musi narzucić swój styl gry. Stracone bramki były efektem braku szybkości. Spóźniali się Sobolewski, Thwaite i Kryszałowicz. To nie jest taka prosta sprawa. Wszyscy pytali, kiedy Thwaite dostanie szanse? On nie był jeszcze przygotowany. To nie ma znaczenia, że grał na różnych pozycjach. Tu decydują umiejętności. On jest bardzo wartościowym zawodnikiem, ale za wczęsnie dostał szansę, w zbyt trudnym meczu.
Nie wiem czy pamiętacie spekulacje dotyczące wystawienia przez Engela Błaszczykowskiego na prawą obronę w meczu z Panathinaikosem. Kuba wypadł rewelacyjnie, ale motywy Engela miały być gorsze; chciał mieć pretekst do skreślenia Błaszczykowskiego. Teraz Okuka z satysfakcją oświadcza: "Chcieliście Thwaite'a, to wam dałem żebyście się mogli przekonać, że to zawodnik za słaby na grę".

Mocny jest też fragment, gdzie Drago tłumaczy się dlaczego nie wziął ze sobą fizjologa jak przychodził do klubu:
Okuka pisze:Piłka to prosta sprawa. Najpopularniejsza gra na świecie. Będę jeszcze na ten temat rozmawiał z zarządem. Temat ten omówimy w grudniu po zakończeniu rundy. Teraz nie ma na to czasu. Piłka to gra a nie badania. Czasem zdarza się tak, że piłkarze mają złe wyniki a grają znakomicie. Dobrym przykładem jest Paweł Brożek, który wrócił po kontuzji. Czy on osłabił zespół?
Ja myślę, że piłkarze powinni pojechać na urlopy zamiast na zgrupowania. W końcu piłkarz, który nie przepracował okresu przygotowawczego jest lepszy od tego, który pracował nad kondycją :lol:. A fizjologa nie ma, bo po co, ale jak tak się upieracie, to może kogoś zatrudnimy :lol:.

Wróć do „Polska”