Mecz fatalny, cieszą 3 pkt. Ale to nie tu jest ważne. Zachodnia Europa, bogaty kraj a na stadionie pastwisko zamiast płyty. Widać że nasi lepiej radzili sobie z piłką ale co z tego? Głowa między kolanami, żeby tylko się źle nie odbiła. Żadnej dłuższej klepki, żadnego dłuższego dryblingu, wybicia Boruca. Czy tam tez bedzie obowiązywał przepis o podgrzewanych murawach? Choć nie wiem czy to coś by pomogło. Jak łąka po metalowym koncercie.
ps.:
przepraszam za błędy - piłem
"wypijmy za błedy - za błedy na górze"



