A tak na poważnie Calderon nazwał Marcelo następca Roberto Carlosa w kadrze Canarinhos, a Dunga już go ostudził mówiąc że Cafu i Carlos nie beda mieli nastepców bo byli jedyni i zawsze grali, teraz to sie zmieni, na dowód czego od debiutu Marcelo już 3 innych młodych latków grało na flankach defensywy Canarinhos. Ale nie w tym rzecz bo młody na pewno może sie przyjać w Real i sam wywalczy sobie miejsce. Ale filozofia Dungi jest inna.
El Pipita ? tżz ciekawy gracz, ostatnio jak były derby River - Boca czekałem do 3 w nocy by go zobaczysz w akcji na zywo
Chyba nawet transfer Gago był by bardzie "opłacalny" że tak powiem dlla Real od strony sportowej, patrzac na jego pozycje z zmysł taktyczny jak i techniczne gre. Cena robi swoje, ale może być jeszcze wyższa jak Barca da z 15 za Palacio, to Boce nie odda za 12 Gago. Jednak to wszystko jest o tyle dziwne że w Mardycie jest Fabio Capello. A to nie jest trener któremu Calderon będzie mówił kto ma grać, i trener który żadko eksperymentuje. Dla tego to jest dziwne ze Real zapowiada rewolujuce z Capello na ławce, bo to nie jest Arsen Wenger który jest dla piłkarzy jak ojciec. Macie przykład z Cicinho [jak tam u niego, kiedy wraca ?] i Salgado, Włoch powiedział wprost że Hiszpan ma u niego miejsce bo jest doswiatczony i ma ta równowage w defensywie i ofensywie. Podobnie było z Robinho do czasu az nie pokazał że może grac bez holowania piłki itd. Dla tego zastanawia mnie jak to zostanie rozegrane. Zwłaszcza że Carlo pozostanie w klubie. Ciekawy jestem jak to bedzie, bo nie wątpie w umiejętnosci pokuładania drużyny przez Capello ale on sie nie podpala łapkami z papierami na gre co już nie raz pokazał. Chyba że wraca stary dobry Fabio



