Wyborcza pisze:Po wygranej w Brukseli asystent selekcjonera Bogusław Kaczmarek był w znakomitym humorze. Były trener Groclinu przyznał, że na pomysł wstawienia Dariusza Dudki do meczowego składu na środek pomocy sztab reprezentacji wpadł tuż przed meczem.
"Tego Dudkę w środku pomocy wymyśliliśmy dopiero w dniu meczu nad ranem. Dobry strzał, co?" - triumfował po wygranej 1:0 "Bobo".
Odniósł się także do wypowiedzi Jacka Bąka, który oświadczył po meczu, że doszło do prób przekupienia naszej kadry: "Tyle pieniędzy, ile zaoferował ten cymbał, kosztował sygnet, który Jacek nosi na palcu. Nie ma co się przejmować" - twierdzi 56-letni szkoleniowiec.
Grę obrońcy Wisły Kraków chwalił także Leo Beenhakker: "Jestem zadowolony z jego występu. Nie grał na swojej nominalnej pozycji, cały czas sprawdzał, gdzie ustawiony jest bramkarz. Ale będzie jeszcze lepszy. Podobna sytuacja była z Lewandowskim".



