NBA...

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 18 lis 2006, 11:48

Widziałem z nocy mecz Pistons i to już nie te sami "bad boys" - niby tylko Big Ben odszedł do Chicago a jednak grali jakoś tak jak nie oni, pamitam czas walki o mistrza [nie tak dawno przeciesz] i to była inaczej grająca drużyna. Hamilton zagrał dobrze ale lepiej drugi Wallace, był wszedzie. Zdobył ważne punkty, nie zawodził gdy było ciekawie :P Zresztą "czarodzieje" zagrali w tech decydujacych momentach jak amatorzy :P To dopiero 4 zwyciestwo Tłoków w tym sezonie.

Baqu pisze: tylko Haslem i Wade cos tam grają

A Shaq grał ? bo on ostatnio pauzował nie ? To że Wade cos grał to nie dziwi chyba, sam wiesz że to on jest tym nr 1 Heat. Flash jest kozacki, tez koleś mnie rozwala. Czesto odladam mecze Heat dla tego gościa !

Wróć do „Inne sporty”