Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post autor: Valencianista » 19 lis 2006, 11:44

Na pewno za część kontuzji można a wręcz należy winić sztab szkoleniowy.Ale nie za wszystkie.Co nie zmienia w niczym faktu,że nasza sytuacja jest tragiczna.
Problem może rzeczywiście tkwić w obciążeniach treningowych.Większość kontuzji dotyczy kolan.Choć nawet przy takich absencjach bylibyśmy mocni gdyby nie brak Albeldy.Brak spokoju w środkowej strefie spowodowany jest jego brakiem.
W ostatnich spotkanich tracimy jakiegoś piłkarza z powodu kontuzji.Zmiennicy nie prezentują poziomu podstawowych piłkarzy.Z drugiej strony łatwiej wprowadzić pojedynczego młodziana niż stawiać od razu na dwóch.
Pallardo ma potencjał ale do klasy Albeldy dużo mu brak.Ja postawiłbym (w ostatnim meczu) na Pipo ale jestem w stanie zrozumieć QQ.Baraja dopiero wrócił po kontuzji i gdyby znów coś złapał Flores by się chyba pociął.
Przy odrobinie szczęścia za 2 lub 3 tygodnie do gry będzie gotowy Albelda.Ale nawet wobec jego powrotu może być ciężko gonić czołówkę.
Dobrze,że choć w CL mamy już pewne wyscie z grupy.

Zaza urodziny obchodzę tego samego dnia co Valencia C.F. tj. 18 marca ale dzięki za życzenia :wink:

Wróć do „Hiszpania”