Wina złej formy jest ZAMĘT wewnatrz zarządu tego klubu i kłótnie tak zawodników z trenerem jak treneraz z Carbonim plus nie przmyślane zakupy już czasy kiedy Valencia kupołwała Fiore i Corradiego były oznaką ze odchodzi sie od tej Valencji za czasów chociażby Beniteza
Oprócz Morientesa, to Tavano to kompletny niewypał tak zarządu, bo się przejechali np. na Corradim jak i piłkarza który dobrze powinien wiedziećjak jego rodacy sobie radzą w hiszpanii.
Joaquin za 25 mln euro wielka nadzieja hiszpanskiej pilki-gra tak jak ostatnie 2 sezony w Betisie czyli słabo nie na miare talentu.
Jasne kontuzje też mają wpływ na forme drużyny, ale nie mniejszy ma obrżanie sie i wyrzucanie Villi z treningu, wywiuady w ktorych Tavano mówi ze nie wie po co jest w Valenci, czy też nieuzgodnione decyje Sancheza z Carbonim
Dużo hiszpańskiej prasy pisze ze wewnatrz zarządu Valencii nie dzieje sie dobrze, przypomina to zmierzch Galacticos Florentio Pereza



