Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post autor: Corinthians » 20 lis 2006, 18:41

Cieszę się, że Higuain nie przejdzie do Realu. Wg mnie zrobiono wokół niego zbyt dużo szumu, bo wcale takiego ogromnego talentu nie ma, a media zrobiły z niego drugiego Maradone. Owszem - jest zawodnikiem utalentowanym, ale nigdy nie będzie jakąś megagwiazdą. Bo oprócz talentu nie ma takich cech charatkeru. O tym jak zjechaną psychikę ma ten chłopak można było się przekonać podczas tego szumu związanego z jego transferem. Co dzień mówił co innego. Zaczęło się od tego, jak dziennikarze wypytywali się go, czy chce grać dla Francji czy dla Argentyny. Najpierw mówił, że zagra dla Francji za namową ojca, potem powiedział, że zagra dla albiceletestes, bo taka jest jego wola. Teraz nikt go nie chce we Francji, ani w Argentynie. Wiadomo jak traktują futbol w Argentynie - jak religię. A jeśli jakiś piłkarz fąsa się i mówi 'może tak, może nie' kibice mówią mu 'wypierdalaj'. Jaki będzie z niego reprezentant Argentyny, skoro raz czuje się Argentyńczykiem a raz Francuzem? On ma czuć w swoim duchu, że chce grać w białoniebieskiej koszulce, a nie zastanawiać się.
Kiedy Calderon powiedział, że go sprowadzi dopiero się zaczęło. Najpierw mówił, że chce zostać w River i grać w Copa Libertadores, a potem zauważył jaką kasę daje mu Real i od razu zaczął zakładać koszulki Realu (co za zachowanie!!! Przecież niektórzy piłkarze życie by oddali dla swojego klubu w Argentynie, a on swoim tak pomiata). Higuain to po prostu dzieciak. Na jego treningi w Realu będzie przyjeżdżał tatuś, żeby go pocieszyć, jak go ktoś obrazi. Zupełnie jak Sebastiana Milę.
Higuain sam nie wie czego chce. Dochodzi do sytuacji, że wszyscy będą mieć go w dupie: Argentyna, Francja, Real, River i Milan.

Wydanie kilku milionów na Pipitę to strata kasy. Ja u niego dostrzegam tylko dobry balans ciałem i umiejętność znalezienia się w polu karnym. Ma niedokładne dośrodkowania, słabą technikę, słaby drybling i często tylko przeszkadza w akcjach. Przychodzą mu momenty załamania, w których nie wie co ze sobą zrobić. Nie wiem jak można go stawiać w jednym szeregu z największymi wychowankami River.

Znacznie lepszym tarnsferem byłby transfer Gago czy Belluschiego, którzy są w pełni ukształtowani piłkarsko i umysłowo. W lidze argentyńskiej wyczyniają już takie cuda, że aż żal, że tam jeszcze siedzą.

Lepszą alternatywą dla Higuaina byłby Palacio. Mimo, że jest dużo starszy, będzie go można bez problemu sprowadzić w lato (a może nawet w zimę). Palacio ma dużo więcej chech napastnika niż Pipita.

Wróć do „Hiszpania”