Errata siedziała, siedziała i poprawiała pół godziny, a i tak jej się nie udało ze wszystkimZaza pisze:jeszcze będzie inne działo ale wiecej pracy wymaga, choć przyznam sie że błedy były
PS pisze:– Jeśli Wisła interesuje się jakimś zawodnikiem z polskiej ligi‚ jest to dla niego duże wyróżnienie. Moim zdaniem to najlepszy klub w Polsce i najbardziej poukładany organizacyjnie‚ który może odnieść sukces w europejskich pucharach – mówi 25-letni napastnik.
Grzelak przyznaje, że nie jest to pierwsza oferta ze strony Wisły - tę złożoną latem odrzucił, gdyż pragnął zagrać w pierwszej lidze z klubem, z którym do niej awansował.
- To była kwestia dżentelmeńskiej umowy między mną a panem Zbigniewem Bońkiem‚ bo nie mam w kontrakcie żadnej kwoty odstępnego. Teraz Wisła ponowiła propozycję i jesteśmy blisko porozumienia w sprawie uzgodnienia moich warunków. Taki piłkarz jak ja na dorobku nie stawia wygórowanych żądań finansowych i nie targuje się o każdy grosz‚ bo przejście do Wisły wiąże się z ogromnym prestiżem i promocją mojej osoby. Dla Widzewa to też dobra okazja‚ bo w klubie się nie przelewa i pieniądze z mojego transferu na pewno się przydadzą.
Grzelak zdaje sobie sprawę z tego, że w kilku ostatnich meczach nie prezentował się najlepiej‚ lecz nie obawia się o miejsce w składzie Wisły.
– Gdybym nie czuł się na siłach‚ nie szedłbym tam. Z powodu kontuzji barku nie zostałem dobrze przygotowany do sezonu‚ dlatego nie byłem w stanie grać przez całą rundę na wysokim poziomie.
Ewentualny kontrakt Grzelaka obowiązywałby do końca 2011 roku.
Pół roku prób o tego zawodnika... to niesamowita cierpliwość jak na WisłęRzuR pisze: a propo nerwowych poczynan zarzadu- to sie nawet fajnie wpisuje w nasza wczorajasz dyskusje piwusie;P



