Co do Maldiniego to racja z ta era Madliniego, ale mi chodzilo w aki mniejsze ujecie ery np. era Ancelottiego itd.
Ancelotti to jest juz jego koniec. On przegrał "politycznie". Niezobowiazałsie ze swojej roli . Moj aksjomat brzmi "Wygrywac nie wazne jak, ale wygrywac" potem dopiera moga byc jakies style gry itd. Ancelotti nie wygrywa i nie wygra nic wielkeigo z Milanem, bo brak mu odwagi, zeby powiedziec Berlsucniego chce teego tego itego i amsz mi ich dac. O transferach decyduje Berlusconi z Gallianim a nie Ancelotti jest on za slaby mentalnie i nie umei sie pezynac ze popelnil wielki blad wraz z pozostalymi dwoma panami z triumwiratu.
Galliani gadka, ze przegralsiym ale odnieslismy sukces to by byla do przyjecia gdyby Milan byl 1 w lidzie a nie 16 .....



