No właśnie, Arsenal jak zawsze prowadził grę, ale bramki zdobywali rywale. Naprawdę nawet odechciało mi się ich bronić, bo takiej postawy nic nie usprawiedliwia. Kurna, Anelka jak nie strzelał, tak Arsenalowi musiał dwie bramki załatać. Naprawdę chciałbym żeby czasami grali brzydko, jak w spotkaniu z HSV ale zaczęli zdobywać punkty . . .guru pisze:W drugiej polowie to Bolton probowal cos tam z kontry, mieli swoje 5 minut. Potem znowu naciskal Arsenal
Dobra nie będę już więcej truł.



