Wracając do tematu to Premiership nie stoi u mnie wysoko za brutalność. Może strzały z dystansu i dużo naprawdę dobrych zespołów. Nie brakuje tam też uzdolnionej młodzieży. Do reprezentacji Albionu, na mecz z Holandią powołany został ostatnio Micach Richardson. Wróżę mu piękną karierę. Chłopak ma zaledwie 18 lat, a w meczu właśnie z Holandią zagrał w podstawowej jedenastce, w miejsce Ashlego Cola, który zasiadł na ławie. W Manch. City, bo w tym klubie występuje już od początku sezonu regularnie biega od pierwszej minuty. Czytałem o nim ostatnio, że jest wychowankiem BSS (czyt. Brazylijska szkoła futbolu), czyli sieci pręznie rozwijających się placówek rozsianych po całym świecie. Micach był pierwszym absolwentem BSS, który zadebiutował w Premiership. Pierwszy mecz zaczął od drugiej połowie i to nie z byle kim, bo przeciwko Arsenalowi. Angielscy specjaliście chwalą Richardsa za fenomenalną kontrolę nad piłką (brazylijskie treningi futsalu robią swoje) oraz wielką inteligencję i spokój w grze. Przypiąłem się do tego zawodnika, ale to tylko przykład, że Premiership, też posiada gwiazdki, które w przyszłości mogą stać się klasowymi piłkarzami.
EDIT
Pisałem to z własnego doświadczenia i z sylwetki, którą nie dawno dorwałem w necie



