Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 25 lis 2006, 22:54

duch99 pisze:No właśnie, Arsenal jak zawsze prowadził grę, ale bramki zdobywali rywale.

Skąd ja to znam :roll: To objawy kryzysu... a tak na poważnie to woda na maxa, Anelka jak nic nie grał to nie grał po transferze Big Sama a tu prosze, bramka z dystansu była kozacka co by nie mówić ale przy też drugiej był chyba spalony. Kuźwa na Reebok Stadium zawsze grało sie cieżko, ale Kanonierzy sami dali im prowadzenie, Jeśli naprawde Kolo mówi ze to bramki samobójcze to dziś na 1:0 był swojak jak nic. Jak ktoś tu zauważył znów stały fragemnt gry. Brak koncentracji ? czy co moze być powodem że tak łatwo daja rywalą strzelać :? Anelka na 2:0 i byłem w szoku, ale gry Gilberto zaraz odpowiedział byłem przekonany że to piłka meczowa i po przerwie Arsenal ich zje, nawet chciałem stawiać :roll: A tu prosze. Sądziłem ze zagrają dla Henia by tez pokazać że nawet bez niego może kąsac taki Bolton. Były głupie remisy, sam Arsen mówił że trzeba dobijac rywala, potem brak skutecznośc a teraz jakieś braki koncentracji :? Tym bardzie ze Arselan gra kozacją piłke a mimo to taki Bolton wygrywa. Muszą sie obudzić, bo jak grać wiemy dobrze. Jutro chyba remis na ręke Kanoniera, choć teraz to nie wygląda kolorowo.

Wróć do „Anglia”