wczoraj juz w pierwszej polowie bylo widac ze stanis sie cos magicznego - chocby podanie deco po ziemi na kilkadziesiat metrow (minimalny spalony? ludo wg sedziego) czy podanie z pierwszej pilki na duzej szybkosci
tak grac potrafi tylko barcelona. jezeli omina nas kolejne urazy to naprawde ciezko bedzie grac z nami. chyba ze druzyna przyjedzie kosic a sedzia bedzia tak madry jak podczas pojedynku z chelsea
brawo dla villareal ze tak malo kosili choc frustracja byla u nich silna
i ostatnia uwaga - kibice realu twierdza ze nie bylo karnego oraz iceman przy golu byl na spalonym. gratuluje



