Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post autor: Toudinho » 27 lis 2006, 13:07

Capello udowodnił jak mozna wygrać nic nie grając, owszem przeprowadziliśmy świetną akcje po której padł gol to nie ulega wątpliwości, Miguel i Joaquin odpuścili R. Carlosowi który na pelnej pikiecie dograł na nosa do el Capitano a ten strzelił nie do obrony. Potem jak i przed tą akcją to była totalna obrona Częstochowy, nieliczne kontry wyprowadzane nie przynosiły zamierzanego efektu, skrzydla nie istaniały o ile Reyes coś tam szarpał, to Robinho był odcięty totalnie.

Zaza pisze:"A la italiana"

Moim zdaniem wynikta to z tego, że Capello pokazał swój styl, ogromny udzial w tym zwycięstwie miała gra obronna a Capello jest szkoleniowcem który słynie s gry obronnej choć potrafi czasem się otworzyć. Mimo to ciągle nawiązuje to catenacio czyli do systemu permanentnego murowania bramki no i się udało.

Co do Kaki to dajcie spokój. Jeszcze będzie grać tak jak Szeva :P :wink:

Wróć do „Hiszpania”