Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 27 lis 2006, 19:18

Ale macie problemy :roll:

Calderon gada co gada, wszyscy wiedzą, że nie kupi Kaki (no prawie wszyscy :P ). Szum medialny robi jednak swoje. Jest o nim głośno więc promuje swój wizerunek i zarazem klub. Co sobie o nim pomyślą to nie ważne, istotne, że Real może na tym bądź co bądź zarobić trochę grosza na takich umowach jak ta ostatnia :P W końcu to Calderon jest odpowiedzialny za to, że do tej umowy doszło. A doszło w dużej mierze dlatego, iż o Realu pisze się ostatnio bardzo dużo, a to takiej firmie może wyjść tylko na dobre. Biznes jest biznes...kasa nie śmierdzi :P Teraz puścimy wałek, że mamy pieniądze na Kakę, a nawet nie podejmiemy rozmów w sprawie transferu. Grunt żeby było głośno :P

O meczu się dotychczas nie wypowiadałem, więc zrobię to teraz. Przed spotkaniem na konferencji Capello mówił "stawiamy na atak". Ściemnił :P Wydaje mi się, że Real w tym pojedynku miał grać tak, jak grał...to było zaplanowane :P Najważniejsze nie stracić, a coś się zawsze strzeli czyli styl Fabio w pełnej okazałości :P Nie podoba się :?: OK, nie każdemu musi. Capello podszedł do meczu z jednym celem, chciał wygrać, a przynajmniej nie przegrać, więc postanowił postawić skutek nad przyczynę :P Jest zwycięstwo, Fabio zadowolony mimo, że nie stworzyliśmy zbyt wielu okazji i nie graliśmy nic nadzwyczajnego. Ot co...ważny mecz, 3 punkty cel nadrzędny i dobrana odpowiednia do tego droga :P Pozwoliliśmy grać Valencji mając na uwadze jak dawno nie przegrali w domu. Fabio bał się otworzyć bo wiedział czym to grozi, a zwłaszcza kiedy mecz się zaczął i Włoch widział co się dzieje :P Poprostu taktyka ponad wszystko, efekt najważniejszy, nad stylem pomyślimy albo i nie :roll: Na razie jest krytyka, ale w sumie cicha, nie ma burzy, nie ma nagonki "Capello odejdź, niszczysz futbol" :P Nie ma, więc ktoś tu w niego wierzy i ktoś tu jest usatysfakcjonowany. Komuś nie pasuje :?: Eeee...to mniejszość :P

W następnym spotkaniu Real zagra u siebie z Bilbao i pewnie zagra trochę inaczej niż wczoraj. Za to z Sevillą nie spodziewam się ultraofensywnej gry Królewskich. Będzie to co z Barcą bądź to co z Valencią...zobaczymy czy wypali :]

Wróć do „Hiszpania”