A co ja touristic information? Przeciez dzieki internetowi zespoł Bułgarski nie stanowi żadnych tajemnic.Yukasz pisze:Babel - mógłbyś rozłożyć reprezentację Bułgarii na czynniki pierwsze tzn. największe gwiazdy, ich kluby, jak grają i ostatnie mecze z nami.
Na poczatek troche danych technicznych. Choc przynaleznośc klubowa z ubiegłego sezonu.
http://www.fivb.org/EN/volleyball/compe ... 2006&sm=42
Napisałem już mniej więcej w poprzednim poscie czego mozna się mniej więcej spodziwac po drużynie z Bałkanów. Teraz troche personaliów na życzenie:
Rozgrywający i zarazem mozg zespołu to Andrej Żekow. Kiedyś wielka nadzieja Bułgarskiej siatkówki, ktora po różnego rodzaju kłopotach wychowawczych wreszcie chyba znalazła się na własciwej drodze swojej sportowej kariery. Przed tym sezonem o pozyskanie z tego zawodnika z Levskiego walczył Jastrzębski Wegiel, jednak Żekow wybrał rosyjskie petrodolary. Mimo zaledwie 190 cm wzrostu Żekow nie jest wielka dziura w bloku, gdyż jest bardzo skoczny. Zdecydawnie lepiej i czesciej wystawia piłki do skrzydeł niż na środek siatki. W tym sezonie pokazuje, że jest jeszcze zawodnikiem rozwojowym i bedzie robił jeszcze postępy w swojej grze. Jego zmiennikiem w kadzre narodowej jest mało doświadczony Zarew, który zmieni go jedynie w razie wielkich problemów lub na podwyższeniu bloku.
Po przekatnej z Żekowem najprawdopodobniej wystąpi Władimir Nikołow. Moim zdaniem jeden z najlepszych atakujacych świata. Jednak swoja klase udowadnia jak narazie tylko w siatkówce klubowej, gdzie mozna go kojarzyć z sukcesami francuskiego zespołu Tours. Na poparcie moich słow wystarczy przypomnieć sobie eliminacyjny turniej do MŚ w Rzeszowie gdzie Nikołow zawiódł na całej lini. Teraz spróbuje swoich sił w japońskiej lidze. Jest z pokolenia naszych MŚJ z Bahrajnu (Świder, Guma etc.) więc chyba troche za wcześnie na emeryture w Japonii. Jego ewentualnym następca jest leworeczny Bojan Jordanow. Jest on bardzo dobrze znany polskim zawodnikom, gdyż jego druzyna klubowa Lewski Sofia bardzo często rywalizuje z naszymi ekipami w LM. Raczej nie powinien stanowić problemu dla naszego bloku.
Podstawowi środkowi Bułgarscy Iwanow i Cwetanow. Zawodnicy o uznanej klasie w bloku, jednak w ataku nie sa juz tak groźni. Iwanow w tym roku został graczem Skry Bełchatów więc ktos juz kojarzy tego potężnego, mierzącego 210 cm środkowego. Tutaj alternatywa dla wyżej wymienionych graczy jest Krasimir Gajdarski. Trzeba zapamiętać to nazwisko, bo wydaje mi się, że ma wielkie szanse aby wyjśc w podstawowej szóstce. Zdecydowanie najlepszy w ataku, a w bloku nie ustępuje swoim konkurentom. Przegrywa jedynie doświadczeniem, ale takie najlepiej zdobywa się w połfinale MŚ. Kolejny zawodnik z pokolenia Wlazłego i Winiara. Już na jednym mistrzostwach nasi dali mu rade, więc moga to powtórzyć.
Podstawowi przyjmujacy do Matej Kazijski i kapitan Plamen Konstantinow. Ich charakterystyka jest bardzo prosta: Kazijski swietnie atakuje, gorzej z przyjęciem, Konstatntinow na odwrót. Chociaż troche was kłamie, bo pewnie sami mogliści zaobserwować jak wielka gama i różnorodnościa ataku obdarzona jest była gwiazda PLS-u. Z kolei Matej Kazijski według nieoficjalnych danych jest najwyżej skaczącym siatkarzem świata - 370 cm to pułap z jakiego zbija piłki. Co za tym idzie jego domena atak i zagrywka. Na codzień gra w rosyjskim potentacie Dynamo Moskwa i zarabia baaaaardzo duże pieniądze. Ostatni pojawiły sie informacje, że ma kontuzjowany bark. Ale to pewnie blef, bo bez Mateja Bułgarzy tracili by około 50% siły ognia. Często atakuje z drugiej lini(6 strefa). Ostatnim przyjmujacym jest młody Aleksiew, który zdecydowanie lepiej radzi sobie na siatce niż z tyłu, gdzie można go łatwo złamac zmienna zagrywka. Kolejny gracz Lewskiego, czyli kolejny gracz który jest nam bardzo dobrze znany.
Podstawowym libero jest Teodor Salparow. W tym sezonie bedzie bronił barw moskiewskiego Dynama co juz na starcie wystawia mu laurke solidnego gracza. W druzynie tej zastąpi słynnego Francuza Huberta Henno(nie mylić z najsłynniejszym polskim bezdommnym Hubetrem H.). Co ciekawe trener Stojew zabrał dwóch nominalnych libero. Ten drugi Peew pojawia się na parkiecie praktycznie w każdym secie. Wchodzi do drugiej lini za Mateja Kazijskiego. Co ma swoje zalety(poprawa przyjecia i obrony), ale ma takze wady(bo wiadomo, że w tym ustawieniu nie ma zagrozenia atakiem z drugiej lini).
Reasumujac Bułgarzy to bardzo ciekawa mieszanka graczy doświadczonych i młodych. Z reszta mozna doszukiwac się wielu analogii do naszej reprezentacji. Co ciekawe nikogo nie zaskoczyli swoja gra, bo potencjał w tej ekipie jest olbrzymi. Do tej pory nie zawsze potafili skończyć turnieju w dobrej atmosferze. W tym roku może być inaczej, bo prawdopodobnie niektórzy zawodnicy wreszcie zdali sobie sprawe, że to moze byc to ich ostatnia sznasa na zwojowanie czegokolwiek. Jednak nie musimy sie ich obawiac, bo w niczym im nie ustępujemy. A smiem twierdzić, że gramy bardziej druzynowo i jesteśmy mniej zmęczeni turniejem. Ostatni mecz z Bułgarami, a zarazem jedyny mecz za kadencji Lozano zagraliśmy rok temu w kwlifikacjach do tegoz własnie turnieju i raczej bez większego trudu wygraliśmy. Natomiast różnie bywało wcześniej, szczególnie na gorącycm bałkańskim terenie. Nie zlekceważmy ich, a będzie dobrze.
Chyba usatysfakcjonowani?



