Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 30 lis 2006, 12:22

Rossi Forza Livescore :twisted: Darował byś sobie. Szkoda że nie napisałeś że mimo słabego składu sir Alex Ferguson już w 30 minutcie nie mógł patrzec na gre i kazał sie rozgrzewać Scholesowi i Saha, bo Diabły sie nic nie grały - nic dosłownie - bardzie groźne były kontry Evetronu. Wystarczy powiedzieć że jedyny strzał do 40 minuty zagroził ... gołebią na dachu - jak Cristiano wykonał wolnego. Do momentu bramki na 1:0 MU nie zagroziło poważnie bramce Evertonu, aaa sorry ładna główka Rooneya metr od lewego słupka. Dopiero bramka na 1:0 ustawiła mecz, 3 minuty później mogło być 2:0 dla po kąśliwym strzela Rooneya z krótkiej nogi ale wyłapał pika bramkarz Evertonu.

Beattie zachował sie jak obrońca w polu karnym ... MU :roll: Zawalił sytuacje które była 2 minuty od stanu 1:0 - chciał przyjać piłke ale mu odskoczyła nie w ta strone co trzeba.

Druga połowa to już była pewnie inna gra MU i inna gra Evetronu, nie wiem nie chciało mi sie oglądać. Już było po meczu - Everton musiał zaatakować wiec MU było łatwiej. Nie zareagowali na 1:0 jak Chelsea :wink:

Rossi zwróć uwage na gre Carricka w pierszej połowie, zwłaszcza gdy stworzył jedną z groźniejszych okazji dla ... Evertonu :wink:

Wróć do „Anglia”