To akurat nie może dziwić - Legia nie ma prawa do ostatniego symbolu i znaku. I tak dziwne, że udaje im się sprzedać cokolwiek, posiłkując się trickami z czarnym symbolem na 90-lecie klubu.Dla porównania – Wisła miała przychody ze sprzedaży usług i towarów na poziomie 26,6 mln, a walcząca z powodzeniem o mistrzostwo Polski Legia – 17 mln zł.
Dobrze byłoby gdyby Wisła znalazła nowego sponsora. Klub i władze wiedziałby na czym stoją, jakie mają perspektywy. No i chyba udałoby się w takim przypadku pozbyć szkodnika w postaci Kapki.



