Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post autor: Cris7 » 30 lis 2006, 17:40

Rossi pisze:Mecz widziałęm fragmentami bo strasznie sie przycinał
Gilardillo TV? 8) Skąd ja to znam...

Widziałem tylko pierwszą połowę i o niej się wypowiem. Biorąc pod uwagę skład w jakim wyszliśmy, to można powiedzieć : "nie było najgorzej." Fakt, że para Silvestre-Ferdinand dawała się ogrywać w prosty sposób i że Richardson grał padlinę ciężko podważyć(dobrze,gdyby podchodził tylko do rzutów wolnych). Widać też było, że gra jednym napastnikiem to kompletnie nie nasza bajka. Zwłaszcza, gdy wysuniętym był Wayne, który lubi cofnąć się po piłkę, powalczyć w lini pomocy. Podsumowując, są kolejne trzy punkty i z tego trzeba się cieszyć. Np. Arsenal(to żadna napinka) gra może i ładnie, ale spotkania przegrywa. ManU może nie prezentowało się wczoraj nadzwyczajnie, ale potrafiło bądź co bądź 3 bramki strzelić i żadnej nie stracić, więc zwycięstwo pewne.

Wróć do „Anglia”