real ma naprawde dobra szkolke. 3 lata temu w pierwszej lidze hiszpanskiej gralo 54 wychowankow realu i 52 barcelony
takich pilkarzy o potencjale iniesty, messiego, xaviego, puyola, valdesa czy powoli zaczynajacych przygode z wielka pilka dos santosa i krkica (gol w debiucie w barcelonie b) jest w castilli kilku - widac to na kazdym turnieju mlodziezowym.
wiec dlaczego nie pojsc normalna droga budowania druzyny zamiast popadac w kolejna skrajnosc (pokazemy ze bedziemy kupowac obroncow i def pomocnikow oraz mlodych gniewnych) - za dosc duza kase dzieciaki z argentyny nie majacy paszportow. kosztem naprawde zdolnych wychowankow
teraz w realu gra iker i guti. jedyny wychowanek (raul zagral w rezerwach atletico wiec jedynie na sile mozna go uwazac za wychowanka). w barcelonie - vv, iniesta, xavi, messi, puyol - szkielet druzyny
czyli pilkarze ktorzy dadza sie zabic za klub. pilkarze ktorzy sa kochani i daja powody by ich kochac.
pozniej zdolne dzieciaki z rezerw realu pojda do innych klubow i bedzie placz ze ich oddali za free



