NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 01 gru 2006, 23:08

Lakersi wygrali walke pod tablicami, co w tym sezonie przeciwko trio Kirilienko- Okur - Boozer jest bardzo trudne. To jeden z głwonych czynników, ktore nam pozwoliły wygrac jakze wanzy mecz i zrewanzowac sie za porazke z Jazz. Wazne takze było przebudzenie Bryanta, bo to co pokazał w meczu z Buck wołało o pomste. Jeszcze do dzisiaj nie wiem jak przegrali ten mecz... Świetna skutecznosc rzutów za 2 - 73 % to nie to co z Kozłami (11). Tylko 3 straty dwojki liderów Odom(2)-Bryant(1) to takze ewenement w tym seoznie. Wyglda to bardzo dobrze tylko jeszcze, zeby utrzymac równa formę przez wiekszosc meczy, bo narazie raz jest lepiej raz gorzej. Dobrze zaczyna sobie pogrywac Farmar, takze Evans rozegrywa ostatni dobre spotkania. Przebudził sie wreszcie Turiaf, a na swoim ostatnio bardzo wysokim poziomie zagrał Parker :twisted:
LAL pokonali liderów NBA az 30 punktami i ten wynik robi ogromne wrazenie. Jeziorowcy ciagle sa w czubie Zachodu i byc moze zostana wkrótce liderami, choc szykuje sie bardzo trudne dni w okresie 10-15 dwa razy Huston + Spurs + Mavs...

Wróć do „Inne sporty”