Obawy były, bo w drugim secie psycha nam siadła, ale wykonali mega robotę. Kadziewicz niezadowolony
Jutro sercem za Polską, ale rozum podpowiada, że Brazylia to potęga nie do pokonania. Jak dla mnie wszystko będzie zależeć od wytrzymałości psychicznej, bo Brazylia to nie Ruscy i tak łatwo się nie kłócą...



