Jak widać można się zachować z klasą, a nie pluć żółcią na prawo i lewo. Ciesze się, że nie wszyscy dają się sprowokować. Tylko po co to wszystko było?legia.com.pl pisze:Na koniec konferencji atmosferę rozładował Wiesław Giler, wydawca tygodnika "Nasza Legia" mówiąc, że nie jest prawdą, iż Warszawa nie lubi Bełchatowa i trenera Lenczyka. Wręcz przeciwnie - wzbudza on tu sympatię. Na dowód tego zawiesił na szyi szkoleniowca z Bełchatowa szalik Legii. Lenczyk był zaskoczony tym prezentem. Po chwili wspomniał, że jedną z jego ulubionych piosenek z młodości jest "Warszawa da się lubić". Następnie odśpiewał refren w duecie z Wiesławem Gilerem, co wywołało aplauz wśród obecnych dziennikarzy. Widać, że nie taki Lenczyk zły, jak siebie samego maluje.



