Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 02 gru 2006, 15:39

Drugi karny to już pewka :] nie ma chyba wątpliwość .... nawet z ta reką bym sie sprzeczał bo sądzisz że mu to pomogło ? nie opanował piłki reką przeciesz, a ewidentnie wyprzedził i Kinga i Jenasa ? wiec sam nie wiem, ale i tak mniej kontrowersji niż przy pierwszym karnym :roll: brawo RVP za to że poszedł do końca ! Jenas sam chyba nie wie co chciał zrobić, ale zgrabnie go wycią :P tak z gracją :D Jak prawiczek :P

Kanonierzy oddali troche pole, Jenas dwa razy postraszył z dystansu, Lennon blisko kontaktu, gdy Lehmann wypluł piłke po strzela Jenasa. Ale wszystko było pod kontrola, Gilberto w drugiej połowie przeją od Cesc'a kontrole nad drugą linia. Zokora nadal w cieniu. Ogółem nawet jak Arsenal oddał pole i chciał wciągna Koguty na swoją połowie to i tak nie miał kto rozdzielać piłek. Teraz już chyba po meczu, bo Arsenal ma pełna kontrola, a bramka na 3:0 zabrała nawet nadzieje Koguta - Mimo że tak naprawde Arsenal przez około 30 minut pierwszej połowy grał swoją piłke, wygrywa 3:0. A od momentu pierwszej bramki do drugiej tylko oni grali. A Tottenham jak by był w szoku. W drugiej poowie to sie na chwile odwruciło ale bardzie przez gre Arsenalu niż Kogutów.

Powiem szczerze zawiodłem sie troche na Kogutach, liczyłem na zwyciestwo Kanonierów ale tak naprawde nie mieli problemów w tych derbach. Tottenham rozczarował od Kinga po Keane'a - przez Zokore i Lennona. Nie życze im źle, bo mają ciekawa drużyne - wiec niech szybko sie pozbierają - ale teraz jak rok temu Londyn Kanonierami stoi :twisted: mowa ... Ten mecz bedzie a'la bez histori. Trzeba nadal przypominać derby na White Hart Lane z poprzedniego sezonu :P Choc w tym sezonie jeszzce Arsenal gra właśnie w "kurniku" :]

Wróć do „Anglia”