Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 02 gru 2006, 19:16

Ten mecz z Boro to prezencik dla wszystkich tych którzy nie przepadają za Cristiano Ronaldo :P Cris7 jeśli Jenas podcinał Van Parsiego jak prawiczek :lol: to jak nazwiemy popis Ronaldo z przewracaniem sie :roll: Na pewno mu to sympatyków nie przysporzy, nawet mimo tego kapitalnego wolnego, jeśli ktoś dwa razy tak sie wywraca :?

I karny w zasadzie w prezencie - inna sprawa że mógł by strzelić gdyby nie bramkarza ale to nie usprawiedliwia sedziego :? No od tego jest bramkarz by utrudniać - Kanonierzy dostali prezent przy stanie 1:0 - MU przy 0:0 :roll: Taki sam prezent ale inna znacznie.


Mecz jest już chyba rozstrzygniety - bo Manchester ma czego chce, i już nie ma co oglądać. Na pewno United zasłużyli na prowadzenia ale nie w takich okolicznościach. Bo grają lepiej składniej i szybciej, ale ten mecz jest jak nic podobny to tego z Evertonem, do momentu bramki na 1:0 nic nie grali. A potem już było łatwiej bo i rywal nie miał czego bronić. A i czas upływał.

Jeszcze 2 minuty póżniej - od wykładanki Ronaldo - Xavier w słupek :twisted: Tylko że to wszystko efekt stałych fragmentów tylko ona były zagrożeniem, patrz wolny dla MU, i rożny dla MU [Huth niczym Terry :P w końcu go podglądał ] i rożny dla Boro strzał Abela :wink:

Wróć do „Anglia”