Dla mnie takich symulantów powinno się ostro karać po meczu. Zawiesić takiego na parę meczów to może się oduczy skakania w polu karnym. Tacy piłkarze psują piłkę nożną, wypaczają wyniki spotkań. Symulowanie powinno zostać wyeliminowane z europejskich boisk.Zaza pisze:to jak nazwiemy popis Ronaldo z przewracaniem sie Rolling Eyes Na pewno mu to sympatyków nie przysporzy, nawet mimo tego kapitalnego wolnego, jeśli ktoś dwa razy tak sie wywraca
I tu mi się podobała wypowiedź Moyesa na temat symulacji. Powiedział on kiedyś, że jeśli jeden z jego zawodników będzie oszukiwał to nie będzie miał szans na grę w pierwszym składzie, a nawet może posunie się do sprzedaży. Jak na razie żaden z piłkarzy The Toffees symulantem raczej nie jest, choć krytykuje się Johnsona, że ponoć symuluje, ale dla mnie to głupota. Kto go zna to wie, że nie symuluje. Ile prawdy w słowach menadżera Evertonu?
Może reakcja trochę spóźniona, ale co tam. Muszę to napisać.Jarzinho pisze:Czyli pierwszej polowy nie ogladałes...![]()
Początek spotaknia wygladał tak jak napisał Zaza. Wyglądalo to tak jakby MU dogrywało sobie koncówke prowadząc 3-0. Miny i reakcje Alexa mowiły same za siebie. Moze tez było to spowowdowane skałdem, bo to napewno nie była najmocniejsza paczka MU jaka moze wystawic Szkot. Widać chcial dac pograc tym co ostatnio sa łaczeni spekulacjami i troche narzekaja na gre. Silvestre, Richardson i Wes. to napewno odbiło sie na grze. Przy całym szacunku Vidic na dzien dzisiejszy jest zawodnikie lepszym od Wesa i Francuza. Podobnie w drugiej lini Kieran i John maja sporo lepszych kolegów w zespole. Jednak jak sie pozniej okazało na Everton nawet troche rezerwowy skałd wystarcza, a to jednak mowi o klasie zespołu
MU miał trochę rezerwowy skład, ale co w takim razie powiecie o Evertonie? Brakowało Tima Cahilla, Andrew Johnsona, Tony Hibberta, Tima Howarda, a nie wiem czy wiecie, oni wszyscy są kluczowymi piłkarzami Moyesa w tym sezonie. Gadanie o tym, że MU zagrało w rezerwie i pokonało Everton jest w tym wypadku śmieszne. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że to właśnie Moyes wystawił rezerwę i nie macie się czym podniecać
A co do samego meczu to pierwszą połowę Diabełki faktycznie nieco przespały. Everton wcale nie grał źle do straty pierwszej bramki, a potem to już była tragedia. Ale wcale mnie to nie dziwi: Yobo na prawej, na środku podstarzały Stubbs, w ataku kompletnie bezużyteczny Beattie... Nie było szans na korzystny wynik. I jeszcze graliście u siebie.
Czyli ja się już na tym forum nie mogę udzielać. co?Jarzinho pisze: Cyfra+ to czynnik, ktory decyduje o mozliwosci pisania postów...Ja mam jeszcze CP to moze zostane moderatorem.
EDIT:
Boro wyrównuje
EDIT 2:
A żem się nacieszył



