Szkoda straconych punktów, bo przeciwnik był z gatunku "dostarczyciel trzech punktów", tyle że w pewnym momencie zawodnicy Levante uwierzyli że może jednak remis uda się wywalczyć i niestety udało im się.
Czemu Ryj nie daje w takim meczu zagrać Santiemu od początku pozostanie dla mnie tajemnicą...
Byle do wtorku


