- Atletico nie mialo jednej sytuacji na strzelenie bramki. W pierwszych 6 minutach powinno byc juz 2-0. Na poczatku reka w polu karnym, gdyby nie ona Maniche dostalby swietna pilke na 10 metrze, a chwile pozniej Torres strzela na pusta bramke z glowki, obronca wybija pilke z lini i ta trafia do Mancihe na 18 metrze ( bramkarza nadal nie ma w bramce ) a ten przez nikogo nie atakowany strzela nad bramka. I jeszcze sytuacja Torresa sam na sam z Contreasem.
- Czy Atletico brakuje duzo do dobrej formy ??? Moze nie graja na razi jakos pieknie, ale zdobywaja systematycznie punkty i po krysysie wrocili na czwarta pozycje.
-W Atletico nikt nei bylczal ??? Napisales Galletti moze, tak on gral dobrze. Bardzo dobrze grali srodkowi stoperzy ZeCastro i Perea, szczegolnie ten drugi nie liczac spowodowanego karnego. Dodatkowo Torres bardzo dobrze przytrzymywal pilke i nekal obrone Betisu, Luccin jak zwykle bardzo dobre spotkanie, sporo odbiorow zadnej staconej pilki ( no chyba jedna stacil, ale trafila do obroncow Atletico ) i wprowadzal duzo spokoj no i Leo Franco swietnie gral. Slabszy mecz Lopeza i Seitaridisa.
- Co do Maniche i Costinhy to sprawa ma sie tak. Rzeczywiscie Mancihe nie gra tak jak sie tego wszystcy spodziewali, tu sie z Toba zgodze, jendak jego gra wyglada z meczu na mecz ciut lepiej. Co do Costinhy to gra on bardzo dobrze. Nie wiem czy sie orietujesz ale Costinha to zawodnik jedynie do zadan defensywnych. Aguirre sadza go na lawce bo taktyka jest taka ze w srodku graja bardziej ofensywni Maniche i Luccin, poniewaz to Atletico ma atakowac i zdobywac bramki. W drugiej polowie Costinha wchodzi w kazdym spotkaniu jakie Atletico wygrywalo, dzieki niemu przeciwnicy stwarzaja mniej groznych akcji bo on bardzo duzo rozbija atakow i po to on przyszedl do Atletico. Acha to o Costiny tez do Don Juana
Pozdrawiam



