Polska zagrala fantastyczny turniej, Zagumny z Kadziewiczem przechodzili samych siebie, a Wlazly swoimi atakami robil spustoszenie w obozach rywali. Co do przegranego finalu to powiem szczerze ze nawet nie marzylem ze Polska pokona Brazylie. Prawda jest taka ze Brazylia jest zdecydowanie najlepsza na swiecie i ciwezko ich pokonac zgodnie z zasada 'im dalej tym trudniej'. Spodziewalem sie wiec porazki ale nie w tak fatalnym stylu. Ale nie mowmy juz o tym.
2 miejsce na swiecie i najlepszy wystep sposrod druzyn z Europy to ogromne osiagnioecie dla polskiej siatkowki, ktora czesto przesladowal pech piatych miejsc. Teraz wyrastamy na jedna z najlepszych druzyn swiata. Ciekawy jestem ktore miejsce bedziemy miec w rankingu FIVB. Dla znawcow siatkowki ktorzy odszczekuja ze "gowno warte sa te rankingi", ja odpowiem ze dla mnie wcale nie sa tak malo cenne jak owo wspomniane gowno. Licze na 3-4 miejsce


