Cracovia złożyła ofertę Błaszczykowskiemu
Cracovia wysłała list ofertowy do Wisły w sprawie transferu Jakuba Błaszczykowskiego. Prezes Janusz Filipiak byłby skłonny wydać na transfer nawet do czterech milionów złotych - informuje gazeta.pl.
Wraz z przyjściem do "Pasów" trenera Stefana Majewskiego prezes Filipiak obiecał solidne wzmocnienie zespołu. Do Cracovii trafił już Dariusz Kłus z ŁKS. Teraz klub sięgnął na najwyższą polską półkę - po sześciokrotnego reprezentanta Polski, gwiazdę Wisły Jakuba Błaszczykowskiego.
- Wysłaliśmy zapytanie o piłkarza, pytać każdemu wolno. Ale to było trzy tygodnie temu - wyjaśnia prezes Cracovii.
Poirytowany prezes Wisły Ludwik Miętta-Mikołajewicz nie kryje emocji związanych z ofertą Filipiaka:
- Potraktowaliśmy to jako żart. Nie wyobraża pan sobie chyba, że sprzedalibyśmy Błaszczykowskiego do Cracovii? Pismo podpisał pan Łach,dyrektor sportowy Cracovii. Ale to nie ma znaczenia, bo Jakub jest nie do sprzedania.
Na pytanie, czy Cracovia była zainteresowana innymi piłkarzami Wisły, prezes Filipiak odmówił odpowiedzi, ale według nieoficjalnych informacji klub Filipiaka zainteresowany jest innymi utalentowanymi piłkarzami polskiej ligi. Na przykład reprezentantem Polski Łukaszem Gargułą.
Prezes Filipiak nie zaprzecza i dodaje.
- To tematy definitywnie zamknięte, ale potwierdzają, że gdy mówię o poważnych wzmocnieniach, to nie jest żaden "pic na wodę fotomontaż"
Niezrażona Cracovia wciąż szuka kandydatów do pierwszego zespołu. Na giełdzie transferowej pojawiają się nazwiska napastników Marcina Chmiesta i Bartłomieja Grzelaka. Tu również prezes "Pasów" odmawia odpowiedzi, przypominając, że może tylko wypowiadać się "o tematach definitywnie zamkniętych".
*
Jakub Błaszczykowski komentując ofertę "Pasów" - złożył deklarację wierności Wiśle.
- Oferta z Cracovii? Nic o niej nie słyszałem, ale gdyby nawet nadeszła, to nigdy w życiu bym z niej nie skorzystał. W takich sprawach pieniądze nic nie znaczą. W Cracovii mogliby mi nawet dawać kontrakt na milion euro rocznie, a i tak bym nie wziął. Jestem związany z Wisłą i jej kibicami. Nigdy bym im nie zrobił czegoś takiego jak przejście do Cracovii. Jeśli gdzieś się przeprowadzę, to za granicę. W Polsce nie znajdę lepszego klubu od Wisły, nigdzie nie będzie mi lepiej.
A gdzie "nie dla psa kiełbasa"



