Polska - Transfery i plotki transferowe (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 05 gru 2006, 13:54

Błaszczykowski ma to szczęście, że nie drapał się podczas derbów po jajach jak Mijailović, bo byłby kolejny donos o obscenicznych gestach w kierunku kibiców Cracovii. A tak jako jedyny jest godny grać w Cracovii. Jesteśmy dumni, profesorze, za wejrzenie łaskawym okiem na jednego z naszych zawodników i danie mu możliwości zmazania grzechów.
- Wysłaliśmy zapytanie o piłkarza, pytać każdemu wolno. Ale to było trzy tygodnie temu - wyjaśnia prezes Cracovii.
Podobno Adriano nie strzelił dawno gola... Wisła szuka napastnika... Może by tak wysłać zapytanie :think:.

http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65054,3773620.html
Wypowiedź z cyklu "Nie chodzi tu o Romę".
Radosław Matusiak pisze:- Mam propozycje z każdej ligi w Europie, i to nie od drużyn z dolnej części tabeli. Wśród nich jest szczególnie ciekawa oferta. Myślę, że za pół roku ciężko będzie o lepszą. To nie Real,Barcelona, Chelsea czy Milan, ale klub, który ma wielkie aspiracje. I nie chodzi o Romę. Więcej nie mogę zdradzić, bo obiecałem. A odrzuciłem już oferty Saturna Moskwa, FC Kaiserslautern i... Celticu Glasgow. Uznałem, że to bez sensu rywalizować o miejsce w składzie z Maćkiem Żurawskim. On i tak zaczął mieć problemy z grą w pierwszym składzie.
Maciek powinien kupić Matusiakowi dobre wino. Totti podobno kupił mu samochód po tym jak dowiedział się, że Matusiak zlituje się i zostanie w Bełchatowie. Nieczęsto bowiem zdarza się taka łaskawość.
- Podoba mi się styl życia Hiszpanów, ich życiowy optymizm i luz. Polacy są z natury malkontentami. Hiszpanie są radośni, towarzyscy, cieszą się byle czym. Wieczorami wychodzą z domu i piją wino. Liga hiszpańska też by mi odpowiadała. Tomek Frankowski opowiadał, że w lidze angielskiej obrońcy wyrastają jak z podziemi :olaboga: i nie ma miejsca, żeby oddać strzał. Za to w lidze hiszpańskiej luz, sędzia gwiżdże każdy faul :jupi: i napastnik ma jak w raju. Ładna trawka, ładna pogoda. Z kolei Anglia to fantastyczne stadiony i kibice. Dlatego będę się jeszcze poważnie zastanawiał.

Wróć do „Polska”