Okuka pisze:Holendrzy przed meczem sparaliżowali całe miasto. Nie działała komunikacja, szyby w sklepach były porozbijane.
- Policja najwyraźniej nie była przygotowana na najazd takiej hordy. W trakcie meczu kibice przyjezdni wszczęli potężną zadymę, rzucili się na policjantów. Skandalem było to, że końcówkę obejrzeli tylko fani Feyenoordu, bo ci z Nancy zostali przepędzeni.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, bo wyrzucenie grozi również Wiśle. PZPN wbrew ustaleniom z ministerstwem zrezygnował ze zmiany statutu, ministerstwo rozważa wprowadzenie komisarza, a UEFA równolegle rozważa dyskwalifikację polskiej reprezentacji i polskich zespołów.Błaszczykowski pisze:- Holendrzy mają za mocną pozycję w UEFA. Dlatego nie grozi im to, co kiedyś spotkało Wisłę, że za wybryk jednego kibica na rok z rozgrywek UEFA wyrzucono cały klub.O awans będziemy się musieli bić na boisku i jesteśmy na to gotowi.
Czyli może się zdarzyć tak, że w dalszej fazie zagra... FC Basel.
Krótko mówiąc czekamy na Platiniego, trzeba rozpędzić tą uefowską strukturę mafijną.
[EDIT] Nie dziwne.
gazeta.pl pisze:Władze Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) ukarały Feyenoord Rotterdam grzywną w wysokości 125 tysięcy euro. To wynik awantur jakie wszczęli kibice holenderskiego klubu podczas wyjazdowego spotkania Pucharu UEFA z Nancy
Dodatkowo, jeśli dojdzie do kolejnych awantur w najbliższych trzech latach, Feyenoord będzie musiał rozegrać dwa mecze bez udziału publiczności. UEFA będzie mogła również nałożyć na nich dodatkowe kary za każdy kolejny wybryk fanów.
- Feyenoord został ukarany za poważne naruszenia przepisów przez kibiców tego klubu, w tym rzucanie niebezpiecznych przedmiotów na murawę - wyjaśniła UEFA.
30 listopada chuligani zdewastowali stadion Nancy, gdzie występował Feyenoord (przegrał 0:3). Kibice bili się również z policją. Funkcjonariusze musieli użyć gazu łzawiącego, a mecz został przerwany na 20 minut.



