http://www.blaugrana.pl/index.php?goto=news&news=17761Dopiero w 41 minucie wynik uległ zmianie. Camacho sfaulował Deco, sam poszkodowany podszedł do piłki i znakomitym strzałem pokonał Molinę. Warto dodać, że wcześniej Portugalczyk był cieniem samego siebie. Dziennikarze „Sportu” określi go mianem „najsłabszego ogniwa”.
Kto wystepuje w komentarzach do tego...
fcb24.com
http://www.fcb24.com/index.php?id_stron ... yes&page=1Niemniej jednak obecność błyskotliwego Iniesty nie uchroniła Barcelony przed niemrawą grą & praktycznie biorąc, taki stan rzeczy miał miejsce przez całe spotkanie. Występująca na pomarańczowo Azulgrana co prawda nie oddawała łatwo rywalom piłki, ale też futbolówka rzadko znajdowała się w okolicach bramkarza gospodarzy, doświadczonego Jose Moliny. Przez pierwsze pół godziny obie jedenastki oddały łącznie raptem jeden celny strzał na bramkę, ale przewagę, patrząc po posiadaniu piłki, objęła naturalnie Barcelona. Co miało miejsce później? Otóż magazyn Sport podczas swojej relacji na żywo wywołał wilka z lasu & określił Deco mianem najsłabszego gracza na boisku
oj to juz 2
fcbarca.com
http://www.fcbarca.com/index.php?goto=k ... news=15302Pierwsza połowa spotkania zaczęła się bez niespodzianek. Dominacja Barçy była wyraźna i mimo, że brakowało dogodnych sytuacji podbramkowych, wszystko wskazywało na to, że prędzej czy później wynik ulegnie zmianie. Od pierwszych minut na murawie pojawił się Andrés Iniesta, który wraz z Xavim był jednym z najmocniejszych ogniw w drużynie. Najsłabszym okazał się za to Deco, który swoją formą odbiegał znacznie od kolegów
barcaserwis.com
http://www.barcaserwis.com/index.php?co ... =9001&kat=W 40 minucie bezbarwny w dzisiejszym spotkaniu Deco dał prowadzenie FC Barcelonie. Portugalczyk kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego w okienko bramki Moliny.
Zaden z tych redaktorow, czy newsmanow nie widział meczu co gorsze, sprawe ze Sportem sobie wymyslili za moja namowa...
Najsmieszniejsze jest to, ze ty to czytałes i zero reakcji.
Przypominam jeszcze o oficjalnej stronce... Zenada.
Mam nadzieje, ze nie wystawilem sie na jeszcze wieksza smiesznosc. Tym razem blef jest jeszcze wiekszy i pograzam sie i kompromituje coraz bardziej. Jednak jest jakis plus... obok mnie ida te osoby, ktore to pisały. Jest ich bardzo malo jak wiadac. Niestety moja porazka było to, ze mecz ogladałem na 32 TV a nie na telebimie... Do tego okazało sie, ze jestem ogormnym oszustem i klamczuchem, bo oskarzylem sport o taki brak profesjonalizmu.... Mam nadzieje, ze mnie bardziej juz nie wysmiejesz, nie rob mi tego, prosze.



