Zarząd komisaryczny w PZPN-ie?

Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post autor: deltinho » 08 gru 2006, 1:12

Popieram słowa czehera. Dodam jeszcze od siebie, że wprowadzenie komisarza będzie bezcelowe: FIFA I UEFA nie uznają nowych władz, nie uznają żadnej decyzji podjętej przez komisarza czy przez niego wybranej władzy. Kiedy się już opamiętają (rządzący naszym krajem), okaże się, że wszystkie te decyzje trzeba odwołać i przywrócić stare władze bo inaczej FIFA nie będzie rozmawiała.

Więc co? - wchodzi komisarz, czyści bagno, mamy świetny związek, super zarządzany tylko nie będzie gdzie i z kim grać :lol: To ja dziękuje za takie reformy.

Zresztą jakie reformy - kogo nam rząd zaproponuje? Może sam minister koksiarz Lipiec, albo wielki reformator Tomaszewski. A może ten co "zajmował" się ostatnio sportem w Warszawie a teraz jest doradcą u prezia - nomen omen Piłka się nazywa :lol: Którego reformatora wybieramy?

Całe to gadanie o komisarzu to typowa zagrywka pisu - zrobić coś pod publikę, najlepiej z wielką pompą i na wielkiej qrwie. Niestety w przypadku PZPNu to się nie sprawdzi. Daleko mi do fana Listkiewicza i jego świty ale w ich wypadku trzeba metod trochę bardziej wyrafinowanych i subtelnych. Zamiast pokazu siły, przydałby się pokaz skutecznej dyplomacji w UEFAie i FIFAie. Ale patrząc na na osiągnięcia dyplomacji minister Fotygi nawet się nie dziwię, że rządowi bliżej do rozwiązań ministrów Macierewicza i Dorna: czyli rozwiązać a najbardziej opornych "w kamasze".

Już o świństwie jakie ewentualnie można tym zrobić reprezentacji i Wiśle nawet nie będę się rozwodził bo to oczywiste.


ps.: na swoim blogu napisałem notkę o innej dzisiejszej informacji - kompromisie w sprawie składu delegatów na Walny Zjazd. Ta informacja i przyjęte rozwiązania mogą być krokiem milowym i najlepszym środkiem do naprawy piłki. Moga także wytrącić oręż z reki pisu - dalsze upieranie się przy komisarzu będzie oznaczać, że akcja pisu ma wyłącznie charakter polityczny (czego ja zresztą jestem pewien). I nie za bardzo wiem jak połączyć z sobą te dwie, częściowo sprzeczne informacje :roll: (czyli wielkie prawdopodobieństwo komisarza z kompromisem w sprawie statusu)

Wróć do „Polska”