Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 09 gru 2006, 23:10

Wypadałoby coś napisać o tej pierwszej połowie, która za nami :twisted:

Jak dotychczas mamy remis 1:1, ale wbrew temu co chciał Zaza to nie Sevilla pierwsza trafiła do siatki.

Fabio całkowicie zaskoczył mnie dziś z zestawieniem drugiej linii (no może nie całkowicie, a częściowo :P ). Mecz dziś oglądam (z 8 minutowym opóźnieniem :roll: )więc mamy zupełnie inną sytuację, aniżeli przed tygodniem. Beckham dziś gra na swojej nominalnej pozycji czyli na skrzydle, choć często pojawia się też w środku. Po przeciwnej stronie co dziwi nie Robinho, a Raul i w środku Emerson z Gutim. Zaskakująca oczywiście jest nie tyle obecność Raula (było pewne, że zagra) co brak młodego Brazylijczyka :shock: Tutaj Capello nie rozszyfrowałem :P Gramy dwójką napastników Ruud - Ronaldo i jak dotychczas lepiej prezentuje się ten grubszy :lol:

Całkiem ładna bramka Beckhama z wolnego...dawno tego nie robił :roll: Chyba chciał strzelać, a nie dośrodkowywać bo jednak piłka miała wysoki tor lotu. Co ciekawe spore gwizdy były, kiedy pod koniec pierwszej połowy David ustawiał piłkę w niemalże identycznym miejscu :lol: Brawo jednak dla Sevilli bo bardzo szybko wyrównali. Kanoute pokazał klasę. Strzał z dystansu w poprzeczkę przedniej klasy, a przecież w momencie przyjęcia piłki miał obrońcę na plecach :o (nie jestem pewien, ale to chyba on uderzał, a potem poszedł za własnym strzałem i dobił).

Co jednak najważniejsze obecność Gutiego na boisku jest widoczna. Real nie ustępuje specjalnie pola gry, stara się rozgrywać własne ataki i robi to z mniejszym chaosem niż w ostatnich spotkaniach. Jeśli ktoś miał weątpliwości co do wartości Gutiego w tej drużynie to teraz ma namacalny dowód :P

Idę na drugą połowę :twisted:

Wróć do „Hiszpania”