Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 09 gru 2006, 23:57

:shock: Javier Ernesto Chevanton :shock: mowa ... To człowiek Zdenka Zemana :P ale sie złożył - czapki z głów panowie :!:


Mecz walki że hoho, ile tak było fauli, spieć, jakiś kontrowerski :P wynik taki jak typowałem ale nie w tą strone :roll: Ja sądze że chyba remis był by bardzie sprawiedliwy, bo ani Real nie zrobił wiele by wygrać, ani też Sevilla. Druga połowa troche zawiodła, bo może było oczekiwać ze któryś z klubów sie rzuci do walki i narzuci swój styl gry. Bedzie zdecydowany w walce o 3 pkt. A to taka gra do jednego błedu i wyczekania. W Real napad błądził, a w Sevilli tylko jedna flanka chodziła. W zasadzie tylko stałe fragmenty gry były kluczem. Ba zreszta Beckham też zawiną ładnie, choć Palop sie nie popisał. Remis był by chyba bardzie sprawiedliwy ale jak sie strzela takie bramki jak Chevanton to mucha nie siada :]

Maresca :? wygląda jak ja po 5 gramach :roll: Ale przyrypał głową... i jeszcze chciał grać choć nie wiedział jak sie nazywa.

P.S. Ale jednak Reyesa przyjeli jak swojego :P Ramos może czuć sie zawiedziony :lol:

Wróć do „Hiszpania”